-:- start

-:- morwi
-:- MuSzKiEteRoWiE
-:- fotki
-:- ważne daty
-:- DZIĘKUJĘ
-:- bajery (mp3 i ..:P)
-:- księga gości
-:- kontakt
  Czwartek, 23 lutego 2012 r. - bawke robi: Romana, Izabela, Damian

*wysoko wśród gwiazd*

-:- thiona.blog.pl
-:- hi-hi.blog.pl
-:- insajd.kamieniecki.pl
-:- spragniona.blog.pl
-:- martenka.blog.pl
-:- dahliaa.blog.pl



I believe that dreams come true...

Miłość jest zawsze cierpliwa
i uprzejma. Nigdy zazdrosna.
Miłość nigdy się nie chełpi i
nie jest zarozumiała.
Ani nigrzeczna, ani nie samolubna.
Ona się nie obraża i nie
jest pełna urazy. Miłość nie
czerpie przyjemności z grzechów
innych ludzi...
ale rozkoszuje się prawdą.
Jest zawsze gotowa na
wybaczenie, zaufanie, nadzieję...
I na przetrwanie...
cokolwiek się stanie."


<*>
Another day has gone
I'm still all alone

 
-:- <*> Niedziela 18 Kwietnia 2004, 9:53:03 |

Boże chroń mnie przed przyjaciółmi, bo z wrogami sobie poradzę!?!

proszę...:-(

Chyba wiecie że cios zadany przez przyjaciela... boli 100 krotnie bardziej, a czasami jest to cios śmiercionośny :-(

sijaaa
 Komentarzy: 4 | Komentuj

-:- Czas ludzi zmienia <*> Środa 7 Kwietnia 2004, 17:21:37 |
Jadę na wioskę, pobyć w samotności, na łonie natury, co nieco przemyśleć, może zatęsknić, pobawić się z moim ukochanym pieskiem :-), popłakać, powspominać... tak bardzo bym chciał z kimś wyjechać daleko gdzieś ;-/ Nie wiem kiedy wrócę, tęsknie ale jednocześnie ufam temu u góry że ON wie co robi prowadząc mnie tą drogą.

Co u mnie?
Graliśmy już 3 mecze i wszystkie wygraliśmy... dobrze gramy i mam nadzieje że tak zostanie do końca. Powoli zaczynam myśleć nad kierunkiem studiów i nad przyszłością. Jakoś nie klei mi się to wszystko, ale cóż z czasem może się sklei. Serce... ech... stuka i stuka i zatrzymać się nie może ;-/ W tym tygodniu coś zrozumiałem, jak wystarczy mi siły to troszkę się moje życie zmieni, chyba na +. Systematycznie pracuje nad zmianami na lepsze :-) Dostałem fajnego maila, który mi dodał siły do dalszej walki &#8211; do dalszej wędrówki pod prąd!?!

Oke zmywam się bo mi autobus ucieknie... nie wiem kiedy wrócę, więc nie będę składał żadnych obietnic ;-) Pozdrawiam... niech Bóg Was błogosławi i strzeże.

Idź pod prąd (buntuj się) <*> z prądem płyną tylko śmieci!?!
 Komentarzy: 4 | Komentuj

-:- Inauguracja sezonu :-) Poniedziałek 22 Marca 2004, 14:33:48 |
Na inaugurację sezonu graliśmy w sobotę mecz z Błękitnymi Siedlanka. Cóż mogę powiedzieć o tym meczu, cieszę się że grałem całe spotkanie, pokazaliśmy kilka szybkich i ładnych akcji. Aż samego mnie zdziwiła nasza moge powiedzieć że nawet bardzo dobra gra. Wygraliśmy 12:0 ale mogliśmy wygrać dużo więcej. Ciesze się ponieważ wybiegałem całe spotaknie i czuje po sobie że jest dobrze, ale będzie lepiej ;-) Cieszy mnie to że drużyna odpowiedznio podeszła do tego meczu, pokazała co potrafi. Czekamy na kolejnego przeciwnika (już w sobotę)... AWANSUJEMY... bo po prostu nie ma innej opcji :D

Gryf MIELEC - Błękitni Siedlanka 12:0
morwi
Skin
Ciuch (k)
Malyna
Skin
morwi
Studio
morwi
Mielec
Fiołek
Myke
Myke

Skład: Staszek (Ciejek) - Kuba, Tomek (Bożek), Krecik (Czekaj) - Irek (Mielec)- Grzesiek, morwi, Ciuch, Elvis (Studio) - Malyna (Myke), Skin (Fiołek)

Jak na inauguracje to może być ;-)
A ja sobie rekolekcje przedłużyłem do środy ;-)

Pozdrawiam, WIOSNA moja ukochana pora roku przyszła do NAS wczoraj... oby rozjaśniła NASZE życie tak jak kwiaty rozjaśniają polne łąki :-)
 Komentarzy: 6 | Komentuj

-:- Close my eyes.... imagine!?! Wtorek 9 Marca 2004, 20:16:00 |
Chciałbym powiedzieć że wszystko jest sii, ale nie moge bo poprostu tak nie jest. Mogę powiedzieć jedynie że potrafie się wyciszyć i wyłączyć czasami kidy jest to potrzebne. Ale mimo wszystko nie potrafie przezwyciężyć uczuć i tego wewnętrznego GŁOSU który jak mówi PŁACZ to płacze, jak mówi IDŹ to błąkam się po Mielcu nocami, jak mówi USPOKÓJ SIĘ to zamykam sie w swoim pokoju i rozmyślam przy cichej muzyce. Jestem naprawdę smutny, ale chyba widze przyczyne.Widze po sobie że zmieniłem się, że gdy mam zrobić coś złego lub bezmyślnego to słysze w sobie te dwa głosy: jeden mnie pcha do popełnienia tego uczynku, a drugi poprostu zmusza mnie do refleksji żebym się zastanowił, żebym szedł za głosem serca. Wcześniej tego głosu nie słyszałem, poprostu robiłem to bez zastanowienia.. czy to było dobre czy złe! A teraz widze, słysze i czuje. To nie znaczy że wybieram ciągle to dobre... bo nie jestem ideałem i ulegam czasem pokusom ale widze że naprawde ide w dobrym kierunku... rekolekcje naprawdę obudziły we mnie ducha który czuwa, który wraz ze mną tworzy jedność ;-/ Widze że się zmieniłem, potrafie więcej zachowac dla siebie... potrafie sobie radzić, żyć... cieszyć się tym co mam (choć czasem coś mnie przytłoczy)... ale też po zmianie zauważam coraz większe zło w ludziach, na ziemi... WSZĘDZIE. Może trochę nawet od niektórych się izoluje... albo trzymam dystans, bo poprostu niektóre rzeczy mnie przerażają. Przepraszam, proszę, dziękuję... to takie proste.
PS. Odnośnie niektórych ludzi którzy ostatnio są zdziwieni że się trochę od nich odsunołem (troszeczkę). Chcę powiedzieć że nikogo nie odrzucam tylko poprostu nie wchodzę TAM GDZIE MNIE NIE CHCĄ!!!

Na koniec zacytuje fragment piosenki, CUDNY!!!

If you believe that dreams come true,
There's One that's waiting there for you.
'Cause I believed when I saw You
That when you want something enough,
That it can't escape Your love.
There is nothing in the world that cannot be...
If you believe, oh oh...

Ściskam WAS mocno... sijaa. Nie widzę jej...<*> ale ją czuję
 Komentarzy: 9 | Komentuj

-:- I have one question... Wtorek 2 Marca 2004, 20:18:06 |
Nie potrafie opisać w słowach to co czuje bo... słowa nie mają mocy do wyrażania takich namiętności. W Szczawnicy było cudnie... nie miałem tam odpowiedzniego towarzystwa, ale właśnie o to mi chodziło - o samotność, o cisze, o nature, żebym mógł usłyszeć głos mego serca, głos JEGO. Wspaniałe eozmowy z księdzem, przmyślenia... nocne rozważania, tęsnota - tak to jest to. Najwspanialsza była "strefa ciszy" - był to 2 godzinny okres dla siebie, gdzie nie mogliśmy z nikim rozmawiać, moliśmy gdziekolwiek iść byle mieć czas dla siebie. Ja w ten czas wdrapywałem się na jakąś dziką górę, wspinałem się lasami, w śniegu po pas, sam sobie robiąc drogę (nie lubie chodzić czyimiś ścieżkami, wole sam iść za głosem serca). Wdrapałem się na szczyt, piękny widok białych, śnieżnobiałych dolin i gór. Stanołem na samym środku góry i przez pewien czas nie mogłem wyjść z podziwu jej potęgi, piękna i mocy. Cały czas wewnętrznie rozmawiałem ze sobą. Wiatr powiewał mi włosy, taki delikatny jakby przenikał przeze mnie... ach Po pewnym czasie bezruchu położyłem się na plecach na świeżutkim śniegu - położyłem się krzyżem, wpatrując się w NIEBO. Byłem bliżej Boga niż kedykolwiek, idealna cisza, biel dookoła i ja na samym środku. Tak łatwo było otczytać to co Bóg mi przekazywał, tak łatwo mi było czytać z chmur, słyszeć z wiatru... te znaki zrozumiałem i czekam... na KONIEC. Długo leżałem na śniegu, już prawie wszystko mi przemokło. Do domu rekolekcyjnego wróciłem ostatni, ale warto było. Przeżyłem tam wspanniałe chwile, dużo zrozumiałem, czuje się mocniejszy... i wiem że mogę walczyć. Te wydarzenia które mnie ostatnio spotkały to nie był przypadek, "nic nie jest przypadkiem", wiem jaki będzie koniec tego wszystkiego, ale nie wiem kiedy on będzie. Wiem ale czy wtedy ja będe tego chciał, czy to wszystko minie jak błysk na niebie... i pozostaną tylko wspomnienia, ale warto było choćby dla wspomnień. Jak jest to coś prawdziwego to będzie sii... i wszyscy będę szczęśliwi. Ale wszystko w rękach Boga. Jak to śpiewa Mandy Moore w Szkole uczuć - Only hope...

Nie widzę jej... ale ją czuję :-) Tak to jest to... sijaa
 Komentarzy: 8 | Komentuj